Pytania jawne Skąpiec Czy dobra materialne czynią człowieka szczęśliwym

Pytanie jawne · Skąpiec · matura ustna z polskiego 2027

Czy dobra materialne czynią człowieka szczęśliwym? Omów zagadnienie na podstawie Skąpca Moliera. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Harpagon ma pełną szkatułkę i puste życie. Molier pokazuje w „Skąpcu”, że majątek postawiony na szczycie hierarchii wartości nie daje szczęścia — daje lęk, samotność i rozpad rodziny. Podpowiadamy, jak z tej diagnozy zbudować pełną wypowiedź na maturę ustną.

Temat w skrócie: Czy dobra materialne czynią człowieka szczęśliwym Z listy zadań jawnych CKE na lata 2026–2028 · lektura: Skąpiec, Molier

O co naprawdę pyta komisja

To pytanie nie sprawdza, czy znasz intrygę „Skąpca” — sprawdza, czy potrafisz na podstawie komedii odpowiedzieć na uniwersalne pytanie o relację między posiadaniem a szczęściem. Twoim zadaniem jest postawić tezę (np. „dobra materialne mogą szczęściu sprzyjać, ale go nie tworzą”) i udowodnić ją konkretnymi scenami, a nie opowiadać, kto kogo kocha i kto komu ukradł szkatułkę.

Najmocniejsza oś wypowiedzi to paradoks Harpagona: to najbogatszy bohater sztuki i zarazem jedyny naprawdę nieszczęśliwy. Warto rozbić go na dwie płaszczyzny — co obsesja pieniądza robi z nim samym (ciągły strach o zakopaną szkatułkę, podejrzliwość wobec wszystkich) i co robi z jego relacjami (dzieci traktowane jak transakcje, samotność w finale). Pamiętaj też, że masz do czynienia z komedią charakterów: śmiech jest u Moliera narzędziem krytyki, ale wymowa utworu jest gorzka i to tę gorycz komisja chce usłyszeć.

Polecenie kończy się formułą „uwzględnij również wybrany kontekst” — to nie ozdobnik, tylko oceniany element wypowiedzi. Wybierz kontekst, który realnie rozwija Twoją tezę (Dickens, Biblia, mit o Midasie), i powiąż go z lekturą, zamiast doklejać na końcu.

Plan wypowiedzi

  1. TezaDobra materialne same w sobie nie czynią człowieka szczęśliwym; gdy z narzędzia stają się celem życia, rodzą lęk i niszczą więzi — czego dowodem jest Harpagon: bogaty, a głęboko nieszczęśliwy.
  2. Argument 1 — bogactwo jako źródło lękuHarpagon z majątku nie korzysta, tylko go pilnuje: szkatułka z dziesięcioma tysiącami talarów zakopana w ogrodzie, rewizja Strzałki, oszczędzanie na wszystkim. Monolog po kradzieży — krzyk o „odebranym życiu” — pokazuje, że pieniądz stał się jego jedyną treścią istnienia.
  3. Argument 2 — cena płacona przez bliskichRodzina jako rachunek: Eliza wydawana za Anzelma, bo ten bierze ją „bez posagu”; Kleant zapożyczający się u lichwiarza, którym okazuje się własny ojciec; rywalizacja ojca z synem o Mariannę. W finale Harpagon wybiera szkatułkę zamiast ludzi i zostaje sam.
  4. KontekstNp. literacki — „Opowieść wigilijna” Dickensa (Scrooge zaczyna być szczęśliwy dopiero, gdy zaczyna się dzielić) albo biblijny — przypowieść o bogaczu gromadzącym zboże w spichlerzach.
  5. WniosekMolier nie potępia pieniędzy — potępia ich kult. Majątek może być środkiem do dobrego życia, ale jako cel najwyższy odbiera to, czego kupić się nie da: spokój, miłość i drugiego człowieka.

Przykładowa odpowiedź

Przykład wypowiedzi — na to pytanie masz ok. 5 minut

Na pytanie, czy dobra materialne czynią człowieka szczęśliwym, Molier odpowiada w „Skąpcu” jednoznacznie — i robi to, co ciekawe, za pomocą śmiechu. Postawię tezę, że pieniądze same w sobie szczęścia nie dają, a gdy z narzędzia stają się celem życia, zaczynają człowieka niszczyć. Harpagon jest najbogatszym bohaterem tej komedii i jednocześnie jedynym naprawdę nieszczęśliwym — właśnie ten paradoks chcę udowodnić.

Zacznę od tego, jak Harpagon swoje bogactwo przeżywa. On z pieniędzy w ogóle nie korzysta: szkatułkę z dziesięcioma tysiącami talarów zakopuje w ogrodzie i żyje w nieustannym strachu, że ktoś mu ją odbierze. Podejrzewa służbę, gości, nawet własne dzieci; sługę Kleanta, Strzałkę, rewiduje, każąc mu pokazywać ręce. Oszczędza na jedzeniu i na koniach, które — jak skarży się Jakub — chodzą głodne. Kulminacją jest słynny monolog po kradzieży szkatułki: Harpagon krzyczy, że go zamordowano, że odebrano mu życie, a w amoku chwyta za ramię samego siebie, biorąc się za złodzieja. Molier pokazuje tu coś przenikliwego — majątek nie daje temu człowiekowi ani chwili radości, daje mu wyłącznie lęk. To nie jest posiadanie, to jest niewola.

Drugi argument to cena, jaką za skąpstwo płacą bliscy Harpagona — i ostatecznie on sam. Bohater traktuje rodzinę jak pozycje w rachunku: córkę Elizę chce wydać za starego Anzelma głównie dlatego, że ten gotów jest ją wziąć „bez posagu”, a synowi Kleantowi odmawia środków tak skutecznie, że ten szuka pożyczki u lichwiarza — którym, w jednej z najbardziej gorzkich scen sztuki, okazuje się jego własny ojciec. Na dodatek stary Harpagon rywalizuje z synem o rękę młodej Marianny. Finał mówi wszystko: postawiony przed wyborem między małżeństwem a odzyskaną szkatułką, Harpagon bez wahania bierze szkatułkę. Odzyskuje pieniądze, ale gdy inni łączą się w pary, on zostaje ze swoim skarbem sam.

Zagadnienie pogłębię kontekstem literackim — „Opowieścią wigilijną” Dickensa. Ebenezer Scrooge to jakby Harpagon, któremu dano drugą szansę: na początku równie zamożny i równie samotny, dzięki duchom widzi, dokąd prowadzi życie podporządkowane gromadzeniu — do śmierci, po której nikt nie zapłacze. Przemieniony Scrooge zaczyna się majątkiem dzielić i dopiero wtedy staje się szczęśliwy. Dickens dopowiada więc to, czego Molier już nie pokazuje: szczęście zaczyna się w momencie, w którym pieniądz wraca na swoje miejsce — z celu staje się środkiem. Podobną naukę niesie zresztą biblijna przypowieść o bogaczu, który budował coraz większe spichlerze, nie wiedząc, że tej nocy straci życie.

Jaki z tego wniosek? Molier nie twierdzi, że pieniądze są złem — w jego komedii młodzi bohaterowie też przecież potrzebują majątku, żeby ułożyć sobie życie. Problem zaczyna się wtedy, gdy dobra materialne przestają służyć człowiekowi, a człowiek zaczyna służyć ich gromadzeniu. Harpagon dowodzi, że można mieć wszystko i nie mieć niczego: ani spokoju, ani miłości, ani niczyjej życzliwości. Odpowiadam więc na postawione pytanie tak: dobra materialne mogą szczęściu sprzyjać, ale go nie tworzą — a wyniesione na szczyt hierarchii wartości, potrafią je człowiekowi skutecznie odebrać.

Konteksty, które możesz przywołać

Literacki — „Opowieść wigilijna” Dickensa

Scrooge to skąpiec, który — inaczej niż Harpagon — dostaje szansę przemiany: szczęśliwy staje się dopiero wtedy, gdy zaczyna się dzielić. Idealne dopełnienie tezy o pieniądzu jako środku, nie celu.

Biblijny — przypowieść o bogaczu (Łk 12)

Bogacz stawia coraz większe spichlerze, a Bóg nazywa go głupcem, bo tej nocy umrze — gromadzenie dóbr nie zabezpiecza ani życia, ani szczęścia.

Mitologiczny — król Midas

Dosłownie spełnione marzenie o złocie okazuje się przekleństwem: złoto nie karmi i nie kocha. Najstarsza wersja tej samej przestrogi, którą komicznie odgrywa Harpagon.

Na czym wykładają się zdający

Opowiadanie intrygi miłosnej zamiast analizy zagadnienia — wątek Elizy, Walerego i Marianny przywołuj tylko tam, gdzie dowodzi Twojej tezy o pieniądzach i szczęściu, a nie jako streszczenie akcji.

Zatrzymanie się na tym, że Harpagon jest śmieszny — bez pokazania gorzkiego dna komizmu (lęk, rozpad rodziny, samotność w finale) wypowiedź robi się płytka, a to właśnie ta gorycz odpowiada na pytanie komisji.

Teza „pieniądze to zło” — zbyt prosta i niezgodna z wymową utworu: Molier krytykuje chorobliwe przywiązanie do majątku, nie samo posiadanie; młodzi bohaterowie też zabiegają o środki do życia, a mimo to są po dobrej stronie sztuki.

Częste pytania

Czy zestawienie Harpagona ze Scrooge'em nie jest zbyt oczywiste?

Jest popularne, ale nie oczywiste — pod warunkiem, że pokażesz różnicę, a nie samo podobieństwo dwóch skąpców. Scrooge dostaje to, czego Molier Harpagonowi odmawia: przemianę, po której zaczyna się dzielić i dopiero wtedy staje się szczęśliwy. Jeśli boisz się banału, sięgnij po mit o Midasie lub przypowieść o bogaczu z Łk 12 — obie przestrogi mówią to samo, a padają rzadziej.

Czy mogę postawić tezę, że dobra materialne jednak dają szczęście?

W wersji zniuansowanej — tak: możesz bronić tezy, że majątek sprzyja szczęściu jako środek (młodzi bohaterowie „Skąpca” też go potrzebują), ale nie jako cel. Tezy w pełni twierdzącej sama lektura nie udźwignie, bo Harpagon jest jej żywym kontrprzykładem — musiałbyś argumentować wbrew tekstowi.

Czy wystarczy, że omówię samego Harpagona?

To ryzykowne minimum. Charakterystyka skąpca pokaże, co pieniądze robią z nim samym, ale drugą połowę dowodu — co robią z jego relacjami — znajdziesz dopiero w wątkach dzieci: „bez posagu”, pożyczka Kleanta u własnego ojca, rywalizacja o Mariannę i finałowy wybór szkatułki zamiast ludzi.

Inne pytania jawne z tej listy

Zobacz wszystkie 76 pytań jawnych z odpowiedziami →