Pytania jawne Dżuma Jakie postawy przyjmuje człowiek wobec zła

Pytanie jawne · Dżuma · matura ustna z polskiego 2027

Jakie postawy przyjmuje człowiek wobec zła? Omów zagadnienie na podstawie Dżumy Alberta Camusa. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

„Dżuma” Camusa to nie kronika epidemii, lecz parabola o tym, co ludzie robią, gdy przychodzi zło: jedni walczą, inni uciekają, jeszcze inni na nim zarabiają. Podpowiadamy, jak z galerii bohaterów Oranu zbudować pełną wypowiedź na maturę ustną.

Temat w skrócie: Jakie postawy przyjmuje człowiek wobec zła Z listy zadań jawnych CKE na lata 2026–2028 · lektura: Dżuma, Albert Camus

O co naprawdę pyta komisja

To pytanie jest w liczbie mnogiej — komisja pyta o POSTAWY, nie o jedną postawę. Twoim zadaniem nie jest więc opowiedzenie losów doktora Rieux, tylko uporządkowanie bohaterów powieści według ich reakcji na zło: kto walczy, kto ucieka, kto zło tłumaczy, a kto na nim korzysta. Lektura jest materiałem dowodowym dla takiej mapy postaw, nie tematem streszczenia.

Kluczem do dobrej wypowiedzi jest paraboliczność „Dżumy”. Dopóki mówisz o zarazie w Oranie, poruszasz się po fabule; kiedy powiesz wprost, że epidemia to u Camusa obraz każdego zła — wojny, totalitaryzmu, przemocy — każda postawa bohatera zamienia się w uniwersalny model ludzkiego zachowania. Ten jeden ruch podnosi poziom całej odpowiedzi i otwiera naturalne przejście do kontekstu.

Nie zapomnij o drugiej części polecenia: kontekst jest obowiązkowy. Przy tej lekturze aż się prosi kontekst historyczny (II wojna światowa, wobec której powieść była czytana jako rozrachunek) albo filozoficzny (Camusowska filozofia absurdu i buntu).

Plan wypowiedzi

  1. TezaWobec zła człowiek przyjmuje całe spektrum postaw — od czynnego buntu, przez ucieczkę i próby nadania złu sensu, po czerpanie z niego korzyści; Camus pokazuje, że o człowieczeństwie rozstrzyga wybór solidarności z cierpiącymi.
  2. Argument 1 — postawa buntuRieux leczy chorych i nazywa to uczciwością, nie bohaterstwem; Tarrou zakłada formacje sanitarne i chce być „świętym bez Boga”; Grand po cichu prowadzi statystyki — walka ze złem jako codzienna, uparta praca.
  3. Argument 2 — postawy niejednoznaczneRambert dojrzewa od planów ucieczki do zostania w mieście; Paneloux po agonii dziecka porzuca tłumaczenie zarazy jako kary bożej i idzie pomagać; Cottard zarabia na przemycie i jako jedyny nie chce końca dżumy.
  4. KontekstHistoryczny — II wojna światowa: zamknięte miasto jako obraz Europy pod okupacją, a bohaterowie jako odpowiedniki realnych postaw: oporu, przystosowania i kolaboracji. Alternatywy: filozofia absurdu Camusa, „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall.
  5. WniosekZła nie da się pokonać raz na zawsze — bakcyl dżumy nigdy nie umiera — ale wybór postawy zawsze należy do człowieka; najwyżej stoi u Camusa zwyczajna, wytrwała przyzwoitość.

Przykładowa odpowiedź

Przykład wypowiedzi — na to pytanie masz ok. 5 minut

Camus nie napisał „Dżumy” po to, żeby opowiedzieć o epidemii. Zaraza, która zamyka bramy Oranu, jest parabolą zła w każdej postaci — choroby, wojny, przemocy. Właśnie dlatego ta powieść tak dobrze odpowiada na pytanie o postawy człowieka wobec zła. Moja teza brzmi: wobec zła nie ma jednej reakcji — ludzie walczą, uciekają, tłumaczą je sobie albo na nim zarabiają — a miarą człowieczeństwa jest u Camusa wybór solidarności z cierpiącymi.

Pierwsza i najważniejsza postawa to czynny bunt. Doktor Rieux od początku robi po prostu swoje: leczy, organizuje walkę z zarazą, nie opuszcza chorych, choć wie, że z dżumą się nie wygrywa. Co ważne, sam odbiera swojej pracy patos — mówi, że w tej walce nie chodzi o bohaterstwo, tylko o uczciwość, o wykonywanie własnego zawodu. Podobną drogę wybiera Tarrou, który zakłada ochotnicze formacje sanitarne i marzy, by zostać „świętym bez Boga”; to on wypowiada myśl, że każdy z nas nosi w sobie dżumę i musi pilnować, żeby nie zarażać innych. Jest wreszcie skromny urzędnik Grand — bez wielkich słów prowadzi rejestry formacji, a narrator właśnie w takim cichym, systematycznym dobru każe widzieć prawdziwe bohaterstwo.

Camus pokazuje jednak także postawy, które dopiero dojrzewają do buntu. Dziennikarz Rambert znalazł się w Oranie przypadkiem i początkowo myśli wyłącznie o ucieczce do ukochanej — twierdzi, że dżuma go nie dotyczy, bo jest tu obcy. Kiedy jednak plan wydostania się z miasta jest już gotowy, Rambert zostaje. Uzasadnia to słowami, które warto przywołać choćby w parafrazie: człowiek może się wstydzić, że jest szczęśliwy sam jeden. Jeszcze ciekawsza jest ewolucja ojca Paneloux. W pierwszym kazaniu jezuita tłumaczy zarazę jako karę za grzechy — czyli nadaje złu sens. Agonia niewinnego dziecka, syna sędziego Othona, rozbija tę wykładnię: Paneloux przyłącza się do formacji sanitarnych, bo zrozumiał, że złu trzeba się przeciwstawiać, a nie je objaśniać.

Na drugim biegunie stoi Cottard. Ten drobny przestępca jako jedyny czuje się w zadżumionym mieście dobrze: epidemia wstrzymała jego sprawę z wymiarem sprawiedliwości, a strach mieszkańców pozwala mu zarabiać na przemycie. Cottard nie tyle czyni zło, ile się z nim układa — i właśnie dlatego jest w powieści tak niepokojący. Gdy zaraza wygasa, jego świat się wali; kończy, strzelając do ludzi z okna swojego mieszkania. Postawa korzystania ze zła okazuje się autodestrukcyjna.

Jako kontekst wybieram historię II wojny światowej, bo „Dżuma”, wydana w 1947 roku, była czytana wprost jako rozrachunek z okupacją. Zamknięte miasto to Europa pod władzą faszyzmu, a galeria bohaterów odwzorowuje realne postawy tamtego czasu: byli lekarze i konspiratorzy jak Rieux i Tarrou, byli tacy, którzy jak Rambert dojrzewali do oporu, i tacy, którzy jak Cottard kolaborowali i bogacili się na cudzym nieszczęściu. Parabola Camusa nazywa więc mechanizm, który historia potwierdziła na masową skalę.

Jaki z tego wniosek? Camus nie obiecuje zwycięstwa — powieść zamyka ostrzeżenie, że bakcyl dżumy nigdy nie umiera i pewnego dnia może znów obudzić swoje szczury. Zło jest trwałym elementem świata, ale człowiek zawsze zachowuje wybór postawy wobec niego. Rieux ujmuje to najprościej: w ludziach więcej rzeczy zasługuje na podziw niż na pogardę. Wobec zła, którego nie da się ostatecznie pokonać, najwięcej znaczy zwyczajna, uparta przyzwoitość.

Konteksty, które możesz przywołać

Historyczny — II wojna światowa

Powieść z 1947 roku czytano jako parabolę okupowanej Europy: postawy bohaterów Oranu odpowiadają realnym wyborom z czasów wojny — oporowi, biernemu przystosowaniu i kolaboracji.

Filozoficzny — Camusowska filozofia absurdu

W „Micie Syzyfa” Camus dowodzi, że odpowiedzią na absurdalny, pełen zła świat jest bunt bez gwarancji zwycięstwa — dokładnie taką postawę realizują Rieux i Tarrou.

Literacki — „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall

Marek Edelman, uczestnik powstania w getcie, a potem kardiolog, całe życie „ściga się” ze śmiercią o pojedyncze ludzkie istnienia — bliźniacza wobec Rieux postawa lekarza wobec zła.

Na czym wykładają się zdający

Wyliczanka bohaterów zamiast tezy — jeśli po kolei streszczasz losy pięciu postaci, nie odpowiadasz na pytanie; każdą postać musisz od razu przypisać do konkretnej POSTAWY wobec zła.

Czytanie „Dżumy” dosłownie — mówienie wyłącznie o epidemii bez słowa „parabola” gubi sedno powieści i zamyka Ci drogę do uniwersalnych wniosków oraz naturalnego kontekstu.

Upraszczanie Paneloux i Ramberta — obaj są bohaterami PRZEMIANY; jeśli opiszesz tylko ich punkt wyjścia (kaznodzieja od kary bożej, uciekinier), pominiesz to, co w nich dla tego tematu najcenniejsze.

Częste pytania

Czy kontekst II wojny światowej przy „Dżumie” nie jest zbyt oczywisty?

Jest częsty, ale nie banalny — powieść z 1947 roku sama zaprasza do odczytania zamkniętego Oranu jako okupowanej Europy, więc komisja oczekuje raczej sprawnego użycia tego klucza niż oryginalności za wszelką cenę. Jeśli chcesz się wyróżnić, sięgnij po filozofię absurdu i buntu z „Mitu Syzyfa” albo po Marka Edelmana ze „Zdążyć przed Panem Bogiem” — lekarza, który jak Rieux „ściga się” ze śmiercią o pojedyncze życia.

Czy muszę omówić wszystkich bohaterów „Dżumy”?

Nie — lepiej pokazać dwie, trzy kontrastowe postawy dokładnie niż pięć pobieżnie. Dobra konstrukcja to: jedna postawa buntu (Rieux lub Tarrou), jedna przemiana (Rambert lub Paneloux) i koniecznie jedna postawa negatywna (Cottard), bo bez niej nie ma pełnego spektrum.

Czy mogę bronić Ramberta i jego prawa do ucieczki?

Możesz — sam Rieux mówi mu, że w wyborze szczęścia nie ma nic wstydliwego. Ale pamiętaj, że Rambert ostatecznie zostaje w Oranie, więc teza o usprawiedliwionej ucieczce musi uwzględnić jego przemianę; najlepiej pokazać, że Camus nie potępia pragnienia szczęścia, tylko stawia solidarność wyżej.

Inne pytania jawne z tej listy

Zobacz wszystkie 76 pytań jawnych z odpowiedziami →