Pytania jawne Makbet Moralna odpowiedzialność za czyny
Pytanie jawne · Makbet · matura ustna z polskiego 2027
Moralna odpowiedzialność za czyny. Omów zagadnienie na podstawie Makbeta Williama Szekspira. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.
Makbet dostaje przepowiednię, ale sztylet w dłoń bierze sam — i właśnie o ten wybór pyta komisja. Podpowiadamy, jak zbudować wypowiedź o moralnej odpowiedzialności za czyny: z tezą, dwoma argumentami z dramatu Szekspira i mocnym kontekstem.
O co naprawdę pyta komisja
To pytanie nie sprawdza, czy znasz przebieg akcji „Makbeta” — sprawdza, czy umiesz odpowiedzieć na pytanie: KTO odpowiada za zło, gdy do zbrodni popychają człowieka przepowiednia, ambicja i namowy najbliższej osoby? Dramat Szekspira jest tu materiałem dowodowym, a Ty masz postawić tezę o odpowiedzialności moralnej i poprzeć ją konkretnymi scenami, nie relacją „co było dalej”.
Najbezpieczniejsza i najmocniejsza oś wypowiedzi opiera się na dwóch filarach. Pierwszy: wybór Makbeta był wolny — wiedźmy niczego mu nie kazały, a Banko, który usłyszał podobną wróżbę, po nóż nie sięgnął; skoro tak, wina jest w całości po stronie bohatera. Drugi: karę wymierza najpierw sumienie, nie ludzie — bezsenność Makbeta, duch Banka na uczcie i obłęd Lady Makbet to dowody, że przed własnym czynem nie da się uciec.
Nie zapomnij o końcówce polecenia: „uwzględnij również wybrany kontekst”. To nie ozdobnik, tylko oceniany element wypowiedzi — przy tym pytaniu wręcz idealnie pasuje „Zbrodnia i kara”, więc masz kontekst niemal podany na tacy.
Plan wypowiedzi
- TezaOdpowiedzialność za czyny jest nieprzenoszalna — przepowiednia, okoliczności i namowy mogą kusić, ale wybór i wina należą wyłącznie do Makbeta, a pierwszą karę wymierza mu własne sumienie.
- Argument 1 — wolny wybórWiedźmy przepowiadają koronę, lecz nie wydają rozkazu; Banko słyszy wróżbę o królewskich potomkach i nie zabija. Makbet waha się, zna wszystkie racje przeciw zbrodni (Dunkan to jego król, krewny i gość) — i mimo to morduje.
- Argument 2 — sumienie jako karaPo zabójstwie Makbet słyszy, że „zamordował sen”, na uczcie prześladuje go duch Banka, a każda kolejna zbrodnia pogłębia jego osamotnienie. Lady Makbet, na pozór zimna, kończy w obłędzie, próbując zmyć z rąk niewidzialną krew.
- Kontekst„Zbrodnia i kara” Dostojewskiego — Raskolnikow, jak Makbet, buduje sobie usprawiedliwienie zbrodni i zostaje zmiażdżony przez karę wewnętrzną; alternatywy: biblijny Kain albo „Balladyna” Słowackiego.
- WniosekSzekspir odbiera zbrodniarzowi wszystkie wymówki: winy nie da się oddać losowi ani wspólnikom, a kara sumienia wyprzedza każdy ludzki wyrok i niszczy człowieka od środka.
Przykładowa odpowiedź
Czy człowiek, któremu los podsuwa okazję do zbrodni, może powiedzieć, że to nie on zawinił? Szekspir w „Makbecie” odpowiada jednoznacznie: nie. Postawię tezę, że za swoje czyny odpowiadamy w pełni my sami — ani przepowiednia, ani namowy innych ludzi nie zdejmują z człowieka moralnej odpowiedzialności, a pierwszą i najsurowszą karą za zło jest własne sumienie.
Zacznę od tego, co Makbetowi mówią wiedźmy — bo mówią zaskakująco mało. Przepowiadają mu tytuł tana Kawdoru i koronę, ale nie wydają żadnego rozkazu. Banko słyszy przecież własną przepowiednię, obiecującą tron jego potomkom, i po nóż nie sięga. To zestawienie jest dla mnie kluczowe: los daje obu bohaterom podobną pokusę, a tylko jeden z nich zamienia ją w zbrodnię. Makbet do końca wie, że postępuje źle — waha się i sam wylicza racje przeciw zabójstwu: Dunkan jest jego królem, krewnym i gościem pod jego dachem. Nawet wizja sztyletu prowadzącego go do komnaty to projekcja jego własnych pragnień, nie rozkaz z zaświatów. Lady Makbet może męża podjudzać, ale ostatecznie to jego ręka zadaje cios — i Szekspir nie pozwala nam o tym zapomnieć.
Odpowiedzialność moralna w tym dramacie nie czeka na wyrok — zaczyna działać natychmiast, od środka. Tuż po zabójstwie Makbet słyszy głos wołający, że zamordował sen, i rzeczywiście: od tej nocy nie zazna już spokoju. Na uczcie widzi ducha Banka, którego śmierć sam zlecił, i na oczach dworu traci panowanie nad sobą. Co istotne, każda następna zbrodnia — Banko, rodzina Makdufa — przychodzi mu łatwiej, ale żadna nie przynosi ulgi: Makbet brnie w zło, bo cofnąć się już nie umie. Jeszcze mocniej pokazuje to Szekspir na przykładzie Lady Makbet. Ta, która kpiła z wyrzutów sumienia męża, kończy jako lunatyczka obsesyjnie próbująca zmyć z rąk niewidzialną plamę krwi. Jej obłęd i śmierć dowodzą, że przed własnym sumieniem nie ma ucieczki.
Ten mechanizm doskonale oświetla kontekst innej lektury — „Zbrodni i kary” Dostojewskiego. Raskolnikow, podobnie jak Makbet, znajduje sobie usprawiedliwienie, zanim zabije: on ma teorię o jednostkach wybitnych, którym wolno więcej, Makbet ma przepowiednię. Obu ta podpórka rozsypuje się w chwili zbrodni. Rosyjski student nie staje się nadczłowiekiem, tylko gorączkującym, osaczonym przez własne myśli przestępcą — kara psychiczna dopada go na długo przed katorgą. Różnica jest jedna, ale znacząca: Raskolnikow dzięki Soni dochodzi do wyznania winy i wewnętrznej odnowy, Makbet do końca wybiera brnięcie w zło. Zestawienie obu bohaterów pokazuje, że odpowiedzialności moralnej nie da się scedować na teorię ani na los — ale można ją przyjąć i dzięki temu ocaleć.
Jaki z tego wniosek? Szekspir odziera zbrodnię ze wszystkich wymówek. Przepowiednia tylko odsłoniła to, co w Makbecie już tkwiło; żona tylko popchnęła rękę, która sama sięgała po sztylet. Moralna odpowiedzialność okazuje się w dramacie nieprzenoszalna — i bezlitosna, bo egzekwuje ją nie sąd, lecz bezsenność, przywidzenia i pustka, w której życie staje się, jak mówi sam bohater, opowieścią pełną wrzasku, lecz pozbawioną sensu. Kto zabija wbrew sumieniu, ten skazuje na powolną śmierć także samego siebie.
Konteksty, które możesz przywołać
Literacki — „Zbrodnia i kara” Dostojewskiego
Raskolnikow, jak Makbet, usprawiedliwia zbrodnię przed jej popełnieniem (teoria o jednostkach wybitnych) i zostaje ukarany najpierw przez własną psychikę — z tą różnicą, że wyznanie winy otwiera mu drogę do odnowy.
Biblijny — Kain i Abel
Pierwsza zbrodnia w dziejach: Kain zabija brata z zawiści i zostaje napiętnowany — winy nie da się ukryć ani zrzucić na okoliczności, a winowajca nosi ją w sobie do końca.
Literacki — „Balladyna” Słowackiego
Bohaterka morduje po drodze do korony, a w finale ginie od pioruna, wydawszy wyrok na samą siebie — polski, inspirowany Szekspirem wariant historii o zbrodni, która zawsze znajduje swojego winnego.
Na czym wykładają się zdający
Robienie z Makbeta ofiary wiedźm i żony — teza „to oni go zmusili” przeczy zagadnieniu i tekstowi: przepowiednia kusi, ale nie rozkazuje, a najlepszym dowodem jest Banko, który słyszał wróżbę i nie zabił.
Wyliczanie kolejnych zbrodni zamiast analizy — komisja nie punktuje znajomości przebiegu akcji, tylko to, czy z losów bohatera wyprowadzasz wnioski o odpowiedzialności moralnej.
Pomijanie Lady Makbet — jej somnambulizm i próba zmycia niewidzialnej krwi to najmocniejszy w całym dramacie obraz kary sumienia; wypowiedź bez tego wątku jest wyraźnie uboższa.
Częste pytania
Czy mogę postawić tezę, że Makbet nie ponosi pełnej odpowiedzialności, bo zwiodły go wiedźmy?
To teza ryzykowna, bo tekst dostarcza mocnych kontrargumentów: Makbet waha się, zna racje przeciw zbrodni, a Banko po identycznej pokusie nie zabija. Bezpieczniej mówić o pełnej odpowiedzialności bohatera, a przepowiednię i naciski żony potraktować jako okoliczności, które kusiły, lecz nie zmuszały.
Czy zestawienie Makbeta z Raskolnikowem nie jest zbyt oczywiste? Wszyscy chyba tak mówią.
Popularne nie znaczy złe — komisja ocenia jakość porównania, nie jego oryginalność, a Raskolnikow to niemal lustrzane odbicie Makbeta: usprawiedliwienie przed zbrodnią, kara sumienia po niej. Żeby nie brzmieć sztampowo, wskaż też różnicę: Raskolnikow dzięki Soni wyznaje winę i się odradza, Makbet brnie w zło do końca. Jeśli wolisz coś innego, masz Kaina albo „Balladynę”.
Czy muszę mówić o Lady Makbet, skoro pytanie dotyczy odpowiedzialności za czyny?
Pytanie dotyczy zagadnienia, nie wyłącznie tytułowego bohatera — a losy Lady Makbet to drugi, równoległy dowód Twojej tezy: współodpowiedzialna za zabójstwo Dunkana, mimo pozornej zimnej krwi zostaje zniszczona przez sumienie. Warto poświęcić jej przynajmniej kilka zdań.